|
Książki o Mambo |
|
39,00 zł 19,00 zł
|
|
Ciekawe książki: |
23,70 zł 19,97 zł
|
|
|
|
|
|
Quo vadis Mambo? |
|
|
|
Napisał Dylek
|
|
23 Sie 2005, 21:31 |
Przygladając się od pewnego czasu zamieszaniu w społeczności Mambo doszliśmy do wniosku ze jednak należy się odwiedzającym nasz serwis parę słow na ten temat. Nie wszyscy może jeszcze wiedzą, ale zespół developerów Mambo odciął się od pomysłu miro jakim jest Mambo Foundation i odszedł "na własne". Założony został nowy serwis OpenSourceMatters.com, gdzie wyjaśnionych jest kilka tematów. Bardzo dobrze opisał to w jednym z postów na tamtejszym forum magic, poczytajcie skrót:
"(...) jest mnóstwo postów na ten temat. Przedstawiających racje zarówno Miro jak i "harcerzyków", a w tym ludzi, którzy tworzyli mambo od samego początku. Wystarczy sięgnąć i poczytać. Żeby nie zostać posądzonym o stronniczość: proponuję zapoznać się z wyjaśnieniami Phila Taylora http://forum.opensourcematters.org/index.php/topic,723.0.html, który z wahaniem i dopiero po kilku dniach przyłączył się do "harcerzyków". Dla Ciebie i dla innych, którzy (zapewne z powodu nawału innych zajęć) nie mają czasu grzebać po Internecie proponuję bardzo (bardzo) skróconą historię Mambo:
- mambo by Miro (tak się ma do dzisiejszeo Mambo jak DOS v.1 do dzisiejszego Linuxa)
- mambo oddane zostaje na sourceforge.net celem rozwijania tego projektu jako Open Source
- Miro zabiera mambo z sourceforge pod swoją opiekę (link do ostatniej wersji na sourceforge podał wyżej facedancer) i przekazuje w ręce grupie programistów (większość "harcerzyków - buntowników" to właśnie ci ludzie - to oni stworzyli dzisiejsze Mambo) celem dalszego rozwijania tego CMS jako OpenSource; Miro zapewnia pokrycie niektórych wydatków jak np. koszty łącz do internet dla mamboforge.net, część kosztów udziału Mambo w targach, wystawach, przygotowania materiałów do konkursów, etc.
- zarówno CoreDev Team, jak również coraz więcej kontrybutorów, niezależnych developerów, i innych osób z całego świata (pewnie i Ty maczałeś w tym jakoś palce) przez lata wspiera ten projekt swoją mniej lub bardziej ciężką pracą; dzięki temu powstaje produkt który bije na głowę wszystkie inne CMS na podobnej licencji, a nawet większość innych produktów OpenSource z Firefox (niedawno) włącznie;
- Miro (nie pytając się nikogo o zdanie - w szczególności społeczności, która stworzyła i tworzy Mambo) przekazuje swoje prawa do Mambo stworzonej przez siebie Fundacji, obsadza zarząd Fundacji swoimi ludźmi, Fundacja przejmuje kontrolę nad mambo; Fundacja ma za zadanie rozwijać Mambo poprzez decydowanie co ma być i jak ma być robione, w jej gestii jest również przyszłość Mambo; Wszyscy którzy tworzyli i tworzą mambo nie mają nic do powiedzenia w Fundacji, a od niektórych (3PD) żąda się pieniędzy za wspieranie projektu ( )
- cały Core Dev Team Mambo buntuje się przeciwko odebraniu i zawłaszczeniu własnej, wieloletniej pracy w postaci dzisiejszego Mambo i zabiera SWÓJ produkt ze sobą (mamy do niego prawo - Ty też); za nimi idzie większość niezależnych developerów (sprawdź co ostatnio przybyło w repozytorium na mamboforge ...), translatorów, dokumentatorów i całe mnóstwo innych ludzi wspierających własną pracą lub po prostu zainteresowanych Mambo, którym się nie podobają działania Miro, a którzy popierają decyzje DevTeam.
Reasumując: Twórcy core Mambo oraz większość twórców komponentów, modułów, etc oraz wiele innych osób z całego świata są właśnie tutaj - zdecydowani rozwijać Mambo pod nową nazwą, w dalszym ciągu jako Open Source, w sposób nie kontrolowany przez jakieś dziwne fundacje. Nie ma znaczenia że za tą fundacją stoi właśnie dotychczasowy dobroczyńca - firma Miro. Oprogramowanie dotychczasowego Mambo jest własnością każdego, każdy może je rozwijać jak mu się podoba. W szczególności zaś ludzie którzy stworzyli to oprogramowanie mają do tego prawo.
Dlaczego zaś działania Miro są niestosowne? Bo potraktowali ludzi jak murzynów - niewolników, którzy przez wiele lat pracowali za darmo i z własnej chęci na sukces Mambo, a teraz stawia im się Karbowego (Fundację zależną od Miro, obsadzoną jej ludźmi), który praktycznie decydował będzie kto i co ma robić oraz w każdej chwili może np. skomercjalizować Mambo i sprzedać owoce tej wieloletniej pracy (być może również Twojej) komuś innemu - za ciężkie pieniądze. Chciałbyś być takim niewolnikiem na usługach Miro? (...)
A tak przy okazji: (...) Nie uważam też aby potrzebne były jakiekolwiek antagonizmy pomiędzy zwolennikami nowego CMS i zwolennikami Miro, Fundacji czy CMS rozwijanego dalej pod nazwą Mambo. Niech każdy wspiera wybrany przez siebie produkt (lub obydwa), niech każdy korzysta z dowolnego lub z obydwu ... (...)" Czekamy na dalszy rozwój wydarzeń... |
|
Last Updated ( 23 Sie 2005, 22:24 )
|
|
|
|
|
Promocja z VEL.pl |
|

|
|
Polecamy eHost.pl |
|
 gotowe skrypty, statystyki, panel administracyjny, konta email testuj za darmo!!!
|
|
|
|